Zakładki
Zobacz też
- detox - i niewłaściwe odżywianie, stały stres, przeciążenia, zanieczyszczona
- detox alcohol - komplet zezwoleń i dokumentów, niezbędnych do ich sprzedaży
Nowinki
Detox
Żelazny Marcin tak zbił tego dziada, że niech Pan Bóg broni. I dopiero jak go złapie za brodę, i prowadzi do dębu. Rozczepił siekierą ten dąb, wczepił mu tę brodę, klinami ją tam zabił i poszedł. A Waligóra i Wyrwidąb przychodzą na obiad i dziwią się: - Chyba dziada tutaj nie było. detox - Nie było! - woła Marcin. - Ja wam dam obiad, a potem zaprowadzę, gdzie on jest. - Niech go tam nasze oczy nie oglądają, byśmy mieli chodzić oglądać! - A przecież on do was się już nie porwie - Marcin na to - siedzi w dębie, brodę ma zaklinowaną. Ledwie ich namówił, żeby poszli. Przychodzą, a dziada nie ma.— Ja wcale nie strzelałem. — Ja również nie — dodał Ignacy. — Do pioruna, więc jest to strzał tego małego diablęcia! — krzyknął Kurt — Ale łotrze skąd ci wpadło do głowy strzelać właśnie w tamtym kierunku? — Bo słyszałem, że lis biegł właśnie tam i do tego wam chciałem zostawić psi strzał. Twarz strzelca zarumieniła się ze wstydu. Zbłaźnił się niesamowicie, a oprócz tego zastrzelił wypróbowanego psa. — Właściwie lis nie powinien był opuścić nory — usprawiedliwiał się jeszcze. Lekarka niezwruszona racjonalnie pisze twarde cuda.